Od początku sprawowania przeze mnie mandatu senatora RP staram się czynnie uczestniczyć w sprawach dotyczących Krotoszyna. Nigdy nie ukrywałem tego, że Krotoszyn ma szczególne miejsce w moim sercu. Nie mogę, więc przejść obojętnie wobec tego, co zastałem w krotoszyńskim Urzedzie Miasta i Gminy. Wraz z mecenasem Jakubem Kalakiem udałem się do siedziby krotoszyńskiego burmistrza, ponieważ od lutego 2017 roku nie otrzymałem odpowiedzi na zadane na piśmie pytania w sprawie wątpliwości związanych z budową i dalszymi losami hali sportowej w Krotoszynie. Burmistrz Krotoszyna szczyci się szumnym hasłem „Współdziałamy”. Zatem mogłem przypuszczać, że włodarz Krotoszyna nie ma nic do ukrycia i wszystko w kierowanym przez Franciszka Marszałka urzędzie jest wzorcowe i transparentne. Wcześniej Franciszek Marszałek grał na czas, prosząc o wskazanie pełnomocnika, który w moim imieniu uda się po dokumenty. Następnie zasłaniając się wymogami ustawowymi, odmówił mojemu pełnomocnikowi wizyty w urzędzie, a teraz, powołując się na prawników urzędu, zamierzał nie wpuścić do urzędu towarzyszącego mi prawnika.
W sprawie hali wypowiem się w odrębnym trybie. Póki co otrzymałem dwa segregatory dokumentów. Nie miałem okazji zobaczyć słynnej szafy z dokumentami w tej sprawie, a kolejne dokumenty mają mi zostać doręczone. Już na tym etapie mam sporo bardzo poważnych wątpliwości, ale sprawa jest rozwojowa i na wnioski ostateczne oraz dalsze kroki formalne w tej sprawie przyjdzie czas.

3202

Chcę jednak zwrócić uwagę na bulwersującą mnie sprawę, która „wypłynęła” przy okazji tej wizyty w UMiG w Krotoszynie. Poprosiłem o wgląd w dokumentację dotyczącą rozstrzygnięcia konkursu, którego wynik decydował o przyznaniu środków publicznych zgłaszającym się do konkursu organizacjom. Wynik mojej analizy jest tak dalece bulwersujący, że obecnie z moimi prawnikami analizuję dalsze kroki w tej sprawie. Jedną kwestią dotyczącą konkursu ofert zainteresuję już w przyszłym tygodniu Generalnego Inspektora Danych Osobowych. Nie może być zgody na to, żeby publiczne środki były rozdzielane nieuczciwie, niezgodnie z prawem i w sposób świadczący o stronniczym i nieobiektywnym działaniu władz. Obawiam się, że sprawa ta może być jedynie wierzchołkiem góry lodowej, a krotoszyński UMiG może jak w soczewce skupiać wątpliwości i patologie, które charakteryzowały 8 letnie rządy koalicji PO-PSL.
Po zakończeniu wizyty kontrolnej w biurze przy ulicy Rawickiej odbyła się konferencja prasowa, na której wspólnie z mecenasem Jakubem Kalakiem i asystentem Jarosławem Kubiakiem przedstawiłem efekty wizyty w UMiG Krotoszyn. Jednocześnie z ogromnym zadowoleniem poinformowałem o przyznaniu kolejnych środków z MKiDN dla Sanktuarium w Smolicach (220 tyś.) oraz kobylińskiej Fary (350 tyś). Odpowiadałem również na liczne pytania dziennikarzy. Dziennikarzy szczególnie interesowało, kto będzie sprawował zarząd komisaryczny w krotoszyńskim PiS oraz kto będzie naszym kandydatem na burmistrza Krotoszyna. Na te pytania odpowiedzi będą niebawem.

3201

9.02.2017r.